Traktorek Franek i wielkie zadanie

Za siedmioma polami i trzema pagórkami mieszkał mały, czerwony traktorek o imieniu Franek. Choć był najmniejszy ze wszystkich maszyn na farmie, miał ogromne serce i bardzo chciał być potrzebny.

Każdego dnia z samego rana Franek witał słońce dźwięcznym „trrrr-tak-tak-tak!” i czekał, aż gospodarz Pan Marek da mu jakieś zadanie. Ale zazwyczaj to duży traktor Bolek orał pole, kombajn Klementyna zbierała zboże, a ładowarka Łucja przewoziła siano.

Franek się nie złościł, ale troszeczkę mu było smutno.

Pewnego dnia Pan Marek zwołał wszystkie maszyny: – Moi drodzy, w nocy spadł silny deszcz. Droga na polu jest błotnista i trzeba zawieźć jedzenie dla krów do zagrody, zanim zrobi się ślisko.

– Ja się nie zmieszczę między kałużami! – burknął Bolek. – Moje koła się ślizgają! – zaskrzypiała Klementyna. – A ja… nie dam rady wjechać pod górkę – westchnęła Łucja.

Wtedy cicho odezwał się Franek: – Może ja spróbuję?

Pan Marek uśmiechnął się i poklepał traktorka po masce: – To spróbuj, Franku. Masz lekkie koła i jesteś zwinny!

Franek ruszył ostrożnie przez błoto, omijał kałuże, przeskakiwał po małych kamieniach i nie zrażał się, gdy tylne koło lekko się poślizgnęło. Powoli, ale dzielnie wciągnął przyczepkę z sianem aż pod zagrodę.

Krowy zamuczały z radości, a Pan Marek zawołał: – Brawo, Franku! Dziś uratowałeś dzień na farmie!

Od tej pory traktorek Franek zawsze miał zadanie – czasem większe, czasem mniejsze, ale zawsze ważne. Czasami rozwoził świeże warzywa z ogrodu do kuchni Pani Zosi, innym razem pomagał przewieźć worki z nasionami na nowe pole. Bywało też, że dowoził picie dla zmęczonych pracowników podczas upalnych dni albo przewoził małe cielaczki do ich nowych zagród.

Każde zadanie wykonywał z ogromną starannością, a jego czerwony lakier lśnił z dumy w słońcu. Inne maszyny na farmie zaczęły patrzeć na Franka z podziwem – nie dlatego, że był największy czy najsilniejszy, ale dlatego, że zawsze można było na niego liczyć.

Franek zrozumiał, że nie trzeba być największym, żeby być wielkim. Wystarczy mieć dobre serce i robić wszystko najlepiej, jak się potrafi.

Traktorek Franek już zawsze czuł się potrzebny.

Redakcja

Miłośnicy tworzenia bajek dla dzieci w każdym wieku. Tworzymy jedyny w swoim rodzaju zbiór bajek do czytania. Jeśli podoba Ci się to, co robimy, obserwuj nas na Instagramie i daj znać, że z nami jesteś! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *